Przepisy

Czekoladowe kulki mocy.

Zawsze szukamy nowych przepisów na czekoladowe przekąski i jednocześnie nie możemy zdecydować, który z nich jest najlepszy!

Jednak wczoraj dokonałyśmy niemożliwego. Zaletą tego przepisu jest to, że oprócz cudownego smaku wymaga on użycia jedynie pięciu składników (no dobra, sześciu, licząc sól). W dodatku te składniki są dość zwyczajne, a to oznacza, że ​​prawdopodobnie masz je w swojej kuchni.

Ciasto możesz śmiało podkręcić na przykład kawą (po prostu zamiast wody użyj kawy – i gotowe).

Czekoladowe kulki mocy
(Około 10 sztuk)

1 szklanka płatków owsianych
8 daktyli
3 łyżki oleju kokosowego
1/3 szklanki wiórek kokosowych
1 łyżka kakao
1 ml soli
1 łyżka wody (lub kawy) (uwielbiamy smak kawy w naszych czekoladowych kulkach mocy)
Obtocz kulki w ½ szklanki wiórek kokosowych

Wymieszaj składniki i dodaj wodę do momentu uzyskania gęstego ciasta. Nabieraj kolejne porcje ciasta łyżką i formuj z nich kulki. Każdą obtocz w wiórkach kokosowych. Włóż kulki na chwilę do lodówki, jeśli jesteś cierpliwy (my nie urodziłyśmy się z takim darem).

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Przepisy

Wegetariańska zupa Tom Kha Gai.

Ta wegetariańska potrawa sprawi, że bakterie w twoich jelitach krzykną: hurra! Jest to gorąca zupa  pochodzenia azjatyckiego, ale robi się ją w małej kuchni (uwaga: kupić płyn do mycia naczyń) w Sztokholmie (i myjkę) (i iść na kurs uczący, jak ogarnąć swoje życie).

Zacznij od stworzenia podstawy: umieść w garnku 1 puszkę mleka kokosowego (1,5 szklanki), 1 łyżkę bulionu warzywnego, 1 łodygę trawy cytrynowej, 2 łyżki świeżo startego imbiru i około 3 szklanek wody. Doprowadź do wrzenia.

Pokrój 300 gramów ziemniaków w kostkę… a nie, przepraszam, musimy tylko..

… coś poprawić.

O wiele lepiej.

Pokrój 300 gramów ziemniaków w kostkę i dodaj do zupy. Poszatkuj 1 czerwoną paprykę, pokrój 200 gramów grzybów na ćwiartki, rozdrobnij 1/2 pora. Pokrój 2 marchewki. Poczekaj na zmiękczenie ziemniaków.

Do pocięcia marchewki w paski przypominające spaghetti użyłyśmy obieraczki.

Pod koniec gotowania dodaj do zupy pora i pieprz. Kiedy ziemniaki są wystarczająco miękkie (nie za miękkie), dodaj resztki warzyw i delektuj się pół gotowaną, pół surową zupą. Podkręć jej smak, dorzucając posiekaną kolendrę i świeżo wyciśnięty sok z limonki.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Food Pharmacy

Zielone smoothie. Najlepszy sposób na dodanie składników odżywczych do twojej diety.

Kiedy po raz pierwszy rozpoczęłyśmy naszą pielgrzymkę ku zdrowszym życiu, szybko zrozumiałyśmy, że musimy zrobić z tego zabawę i przyjemność, aby ten nowy styl życia przetrwał próbę czasu. Siedząc w pizzerii zdecydowałyśmy się zacząć od upewnienia się, że codziennie otrzymujemy duże ilości składników odżywczych w postaci surowych warzyw. Uścisnęłyśmy sobie dłoń. Jeśli zastanawiasz się nad zmianą nawyków żywieniowych, staraj się nie skupiać się na wszystkich rzeczach, które musisz wykluczyć z diety. Skoncentruj się na tych, które warto do niej dodać.

Test windy: w twojej okrężnicy znajdują się setki miliardów bakterii, które tworzą florę bakteryjną jelita. Można podzielić je na dwie grupy: dobrą i złą. Wiele dobrych bakterii oznacza silną i zdrową florę jelit, która skutecznie chroni cię przed zapaleniem i chroniczną chorobą. Jeśli te słowa brzmią jak bzdety, pomyśl o tym, że w jelicie grubym znajduje się około 70 do 80 procent układu odpornościowego organizmu. Dość logiczne, prawda?

Czy powinieneś spróbować ułatwić życie swoim dobrym bakteriom? Odpowiedź brzmi: tak. I robisz to, jedząc dużo błonnika roślinnego. A po polsku: kiedy objadasz się warzywami. Szwedzka Krajowa Administracja ds. Żywności zaleca ich spożycie w ilości 500 gramów dziennie, cel do którego nam daleko. Niektórzy naukowcy twierdzą, że możesz skorzystać na jedzeniu warzyw i owoców w jeszcze większych ilościach.

Ostatnio Imperial College London opublikował badanie, które pokazało, że dzienne spożycie 800 gramów owoców i warzyw może zapobiec ryzyku przedwczesnej śmierci. Wyniki wykazały korzyści płynące z dziennego spożycia nawet 200 gramów owoców i warzyw, ale im bliżej do 800 gram, tym lepiej.

Niestety, nadal nie wiemy, czy spożycie dawki warzyw i owoców większej niż 800 gram dziennie jeszcze bardziej zmniejszyłoby ryzyko. Ale to nie znaczy, że powinieneś się martwić, jeśli, tak jak i my, jesz więcej tych produktów. Wręcz przeciwnie, skoro zdrowy rozsądek mówi, że wyższe spożycie powinno prowadzić do większych korzyści.

Krótko po tym, jak założyliśmy nasz blog, założyłyśmy nasze cekinowe sukienki (to był Sylwester) i obiecałyśmy dodać do naszej codzienności duży zielony koktajl. Minęły już dwa lata, a my nie złamałyśmy naszego noworocznego postanowienia.

Mówiłyśmy, że zielone smoothie smakuje jak świeża trawa, ale teraz je kochamy. To prawdopodobnie jedyna rzecz, która się zmieniła. Każdego dnia wkładamy do blendera różne warzywa, dodajemy wodę i wciskamy przycisk “start”. Jeśli stawiasz pierwsze kroki w świecie zielonych koktajli, sugerujemy zacząć od tego – groszkowozielone smoothie Kebnekaise z naszej książki.

Smoothie Kebnekaise
(2 porcje)

1 średni bukiet buraka liściowego (lub zielonych liści twojego wyboru)
1 mała kępka szpinaka typu baby
1 ogórek
1 cytryna
Kawałek świeżego imbiru
2 łodygi selera
1 awokado
0,5-1 szklanki wody

Miksuj, aż uzyskasz idealnie gładkie smoothie. Dodaj jedną łyżkę oleju kokosowego. Poczuj jak zielony chlorofil wnika w twoje komórki.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Przepisy

Zupa z makaronem, czosnkiem i kolendrą.

W dzisiejszym menu znajdziecie wspaniałą azjatycką zupę z makaronem. Robi się ją w trzech prostych krokach. To ideał zupy, którą możesz robić codziennie.

Wczoraj, idąc przez lokalny supermarket, doznałyśmy olśnienia. Kochamy, gdy tak się dzieje.

Cóż, zdecydowałyśmy się na szybką, prostą, ale wciąż szalenie pyszną zupę z makaronem (zainspirowaną najnowszym wydaniem szwedzkiego magazynu o żywieniu VEGO). I takim sposobem z prędkością błyskawicy zapełniłyśmy koszyk pysznościami. Zupa jest przygotowywana w trzech prostych krokach i  zdecydowanie możesz ją robić codziennie. Oto lista artykułów spożywczych – wydrukuj je na papierze lub wytatuuj na piersi.

Zupa z makaronem, czosnkiem i kolendrą
(2 porcje)

Zupa:
Jedna posiekana mała, żółta cebula
3 ząbki czosnku, posiekane
2 łyżki pasty miso
1 łyżka sosu sojowego tamari
1 bukiet świeżej łodygi kolendry (posypać liśćmi jako topping)
3,8-centymetrowy imbir, tarty
2 szklanki wody

Topping:
1 szklanka soi warzywnej
5-centymetrowy kawałek pora, rozdrobniony
4 pieczarki pokrojone w plastry
1 marchewka, rozdrobniona
Dowolny makaron (my użyłyśmy makaronu kelp)

Krok 1. Opłucz makaron i włóż go do odpowiedniej miseczki.

Krok 2. Wymieszaj ze sobą wszystkie składniki na zupę, i gotuj na wolnym ogniu przez parę minut, razem z soją i porem. Zalej makaron zupą.

Krok 3. Rozsyp posiekane warzywa na wierzchu (użyj składników w przepisie powyżej jako inspiracji, możesz dowolnie je zamieniać).

Krok 4. Wymieszaj. Jedz. Ciesz się.

Nasze uwagi na temat systemu ‘Pół na Pół’:
Nawet jeśli nasza flora jelitowa wolałaby, abyśmy jedli same surowe warzywa, za bardzo kochamy gorące jedzenie, aby całkowicie wyeliminować je z naszej diety. Dlatego rozwinęliśmy własną technikę gotowania i nazywamy ją ‘Pół na Pół’. Znaczenie: w połowie ciepłe, w połowie zimne. Ta zupa jest tego doskonałym przykładem – ciepła baza i surowe warzywa. Efekt? Ciepła zupa.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Food Pharmacy

Trzy rzeczy, których nie wiesz o proszku do pieczenia.

Większość z nas kojarzy proszek do pieczenia z pieczeniem. Ale prawda jest taka, że ​​można go używać na wiele innych sposobów. Oto kilka pomysłów.

Taka sytuacja:

Wczoraj piekłyśmy ciasto marmurkowe, używając proszku do pieczenia. Rzadko stosujemy proszek do pieczenia, ale przepis był tak prosty (tylko trzy składniki), nie zawierał cukru i miał być jedną z najpyszniejszych rzeczy, jakich kiedykolwiek miałyśmy okazję spróbować. Oczywiście, że musiałyśmy go przetestować. Wiesz, to było zbyt piękne żeby było prawdzie, co nie?

Dokładnie. To było zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe. Ten mały marmurek-który-chciałby-być-ciastek (ilustracja poniżej) w ogóle nam nie smakował i wylądował w koszu. Zostałyśmy z dużą puszką proszku do pieczenia. I przepisem na ciasto marmurkowe, którym nie możemy się podzielić. W desperacji zastanawiałyśmy się: czy istnieją jakieś inne zastosowania proszku do pieczenia?

Po krótkim Googlowaniu odkryłyśmy następujące haki (numer dwa jest szczególnie interesujący):

Usuń zły zapach
Czasami gdy otwierasz lodówkę, jesteś witany przez kiepski zapach (przynajmniej my tak mamy). Plan działania a) znajdź źródło zapachu i usuń je. Plan działania b) Umieść jedną lub dwie małe miski proszku do pieczenia w lodówce i zostaw je na noc. Krążą słuchy, że proszek do pieczenia usuwa także zły zapachy butów.

Umyj owoce i warzywa
Jeśli nie kupujesz ekologicznych owoców i warzyw, musisz pamiętać o tym, żeby dokładnie je myć. Umieść kilka łyżek proszku do pieczenia w misce z zimną wodą, włóż do niej owoce i pozostaw je w wodzie przez pięć do dziesięciu minut. Urządź im peeling z dodatkową ilością proszku do pieczenia w celu usunięcia pestycydów.

Wylecz ugryzienia owadów
Wymieszaj jedną łyżkę proszku do pieczenia z ciepłą wodą, aż do uzyskania jednolitej ‘ciastowatej’ konsystencji. Nanieś mieszaninę na ugryzienia i pozostaw aż do wyschnięcia. Spłukaj po 10 minutach.

Dobrze wiedzieć:
Proszek do pieczenia składa się z sody oczyszczonej (lub wodorowęglanu sodu), kwasu i skrobi. To środek dojrzewający, ale nie tak mocny, jak czysta soda oczyszczająca. Jeśli chcesz zastąpić proszek do pieczenia sodą, upewnij się, że przepis zawiera dowolny składnik kwasowy, na przykład cytrynę lub inny sok cytrusowy.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Przepisy

Delikatnie zapiekana owsianka z jagodami i kruszonką.

Naprawdę naprawdę naprawdę kochamy owsiankę. Zwłaszcza tą niebiańską, zapiekaną owsiankę. Taka owsianka podzielona jest na cztery warstwy i smakuje tak dobrze, że pomysł namaczania płatków owsianych wkrótce stanie się historią. Nie da się leżeć w łóżku, gdy zapach cynamonu roznosi się po całej kuchni. Zapiekanej owsianki nie przygotowuje się długo, ale musi ona spędzić w piekarniku trochę więcej czasu (około 40 minut), więc odłóż ten przepis na sobotę lub niedzielę!

O, właśnie – prosimy o uwagę wszystkich uczulonych na orzechy! Tę owsiankę zwykle robimy z orzechami, ale oczywiście w dniu, w którym postanowiłyśmy o niej napisać i zrobić jej zdjęcia, zabrakło nam orzechów. Dlatego zamiast nich dodałyśmy coś, co było pod ręką:  nasiona dyni i sezamu. Owsianka wyszła równie doskonała!

Pieczony owies
(4-6 porcji)

400 g jagód (rozmrożone, jeśli były wcześniej w zamrażarce)
2 szklanki płatków owsianych
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki imbiru ziemnego (lub 1 łyżeczka startego, świeżego imbiru)
1 łyżka cynamonu cejlońskiego
szczypta soli
2 jajka
2 szklanki dowolnego mleka roślinnego
½ łyżeczki czystej wanilii w proszku
3-4 łyżki miodu
1 łyżka oleju kokosowego
½ szklanki nasion dyni
½ szklanki migdałów

Podgrzać piekarnik do 100 stopni Celsjusza. Rozłóż jagody tak, aby uformowały równą warstwę na dnie naczynia żaroodpornego lub foremki do ciast. Wrzuć do miski mąkę owsianą, proszek do pieczenia, imbir, cynamon i sól. Wymieszaj. Jaja wbij do osobnej miseczki, ubij razem z nimi mleko i wanilię. Wreszcie przygotuj orzechy: połącz ze sobą miód, olej kokosowy, nasiona dyni i orzechy w małej misce, używając rąk do równomiernego wymieszania składników.

Posyp jagody miksturą z płatkami owsianymi, po czym wylej na nią jajka z mlekiem i wanilią. Upewnij się, że płatki owsiane są nimi dokładnie przykryte. Posyp wierzch mieszanką orzechów. Piecz przez 40 minut (aaaargh, jesteśmy do niczego, jeśli chodzi o pilnowanie czasu – po prostu wyjmij owsiankę z piekarnika, kiedy owsianka nieco stężeje, a jej wierzch stanie się złocisty i chrupiący).

Cóż, sam zobacz, co kryje się pod tą piękną, złocistą powłoką. Najpierw wyłoni się delikatna, cynamonowa owsianka a potem warstwa pysznych jagód. Całość zdecydowanie warta kadru ze zbliżeniem.

Cześć, owsianeczko. Zaraz cię zjemy.

Inspiracja receptury: Green Kitchen Stories

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Food Pharmacy

Ranking siedmiu najlepszych przypraw i ziół.

Zanim zafiksowałyśmy się na punkcie flory jelitowej i dobrych bakterii (jeez, co za nieoczekiwana podróż), jedynymi przyprawami, jakich używałyśmy były sól, papryka i kostka rosołowa. Czasami zaszalałyśmy, używając świeżej bazylii na mozzarelli. Zdarzało się, że do filiżanki herbaty dodałyśmy świeży imbir, jeśli byłyśmy przeziębione – ale to by było na tyle.

Potem dowiedziałyśmy się, że przyprawy i zioła są skarbnicą substancji odżywczych, nie mówiąc już o przeciwutleniaczach. A kiedy zdałyśmy sobie sprawę, że dodanie przypraw oznacza również poprawę wartości odżywczej codziennych potraw, zupełnie nam odbiło i spróbowałyśmy każdej przyprawy dostępnej w sklepie. Badania dowodzą, że dodawanie ziół i przypraw może zwiększyć poziom przeciwutleniaczy w żywności o kilkaset procent (!).

Oto top 7 przypraw i ziół, jeśli chodzi o poziomy antyoksydantów:

Goździk
Oregano
Rozmaryn
Cynamon
Rymianek
Kurkuma
Imbir

Dziś rzucamy ci wyzwanie i prosimy, abyś wyszedł poza swoją strefę komfortu, zaryzykował i spróbował nowej przyprawy.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Przepisy

Chińszczyzna według Food Pharmacy.

Chwila moment. Właśnie uświadomiłyśmy sobie, że nie podzieliłyśmy się jeszcze z wami przepisem na chińszczyznę według Liny. To dziwne, prawie absurdalne, ponieważ jest jednym z naszych ulubionych dań wszech czasów. Ale jeśli faktycznie tak jest (bardzo ciężko w to uwierzyć), oto ona. Daj się skusić na szybką i prostą chińszczyznę w najlepszym wydaniu. Kochana przez wszystkich. O co chodzi? Nie wierzysz, że będzie smakować twojemu dziecku? Nie bądź tego taki pewien. Obiecaj nam, że przynajmniej spróbujesz.

Dodałybyśmy do niej białą kapustę i brokuł, ale zużyłyśmy wszystko. Ale właśnie to jest świetne w tym przepisie – nie ma twardych zasad. Większość warzyw się nada, a twoje autorskie pomysły pozostaną tylko i wyłącznie twoje.

Chińszczyzna według Liny
(3-4 porcje)

1 czerwona cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka oleju kokosowego
2 marchewki
1/2 głowy kalafiora
1/2 cukinii
1 łyżka sosu tamari
1/2 łyżki oleju sezamowego
1 opakowanie makaronu z fasoli mung

Posiekać cebulę i włożyć do garnka razem z 1 łyżką oleju kokosowego. Niech zmięknie na małym ogniu. W międzyczasie pokrój marchewkę, główkę kalafiora i cukinię (i białą kapustę oraz brokuły, jeśli masz ochotę). Wrzuć warzywa do garnka, przykryj i gotuj, aż lekko zmiękną. Następnie dodaj sos tamari i olej sezamowy. Makaron wsyp do garnka z gotującą się wodą. Zdejmij go z ognia i poczekaj kilka minut aż makaron zmięknie. Opłucz zimną wodą i dodaj do mieszanki warzywnej. Wymieszaj. Dopraw dodatkową porcją sosu tamari lub oleju sezamowego. Nałóż do misek i podaj do stołu. Czas na chińszczyznę.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Food Pharmacy

Co musisz jeść codziennie, aby powstrzymać przewlekłe choroby.

Spożywanie 30 gramów skrobi opornej dziennie może zapobiegać wielu chorobom przewlekłym. To słowa Stacey Lockyer, która stworzyła przegląd badań nad skrobią oporną z  okresu minionych lat. Artykuł został opublikowany w brytyjskim dzienniku Nutrition Bulletin.

Czy można mieć ulubiony błonnik? A czemu nie? Skrobia odporna szybko stała się naszą ulubienicą, po tym jak Stig opowiedział nam o niesamowitym włóknie, uwielbianym przez naszą florę jelitową. Oporna skrobia nie zostaje rozłożona przez enzymy trawienne. Zamiast tego przemieszcza się w spokoju aż do dobrych bakterii w okrężnicy, gdzie stymuluje wzrost nawet jeszcze lepszych bakterii. Bakterie te wytwarzają kwasy butyrowe. Kwasy butyrowe są uważane za jedną z najpotężniejszych broni przeciwko przewlekłym (chronicznym) stanom zapalnym, o czym wielu z nas nie ma pojęcia.

Istnieje korelacja pomiędzy chronicznym stanem zapalnym a chorobą przewlekłą. Skrobia oporna może znacząco poprawić stan bakterii jelitowych oraz wpływać na otyłość i inne zaburzenia równowagi metabolicznej, w tym oporność na insulinę, wysokie ciśnienie krwi i nieprawidłowe profile lipidów we krwi. Skrobia oporna może również pomóc w kontrolowaniu cukru we krwi i zmniejszeniu ryzyka raka okrężnicy u osób spożywających mięso. Wisienką na torcie jest to, że oporna skrobia może zmniejszyć uczucie głodu i sprawić, że uczucie pełności będzie towarzyszyć ci dłużej.

A więc ile to 30 gramów skrobi opornej dziennie? To całkiem normalna ilość. Powiedzmy, że jest równa ilości, jaką spożywałbyś, stosując się do dowolnej tradycyjnej diety. Na zachodzie, gdzie niestety je się dużo przetworzonych i nieodpowiednich składników odżywczych, stosujemy dietę, której zawartość błonnika jest już i tak zbyt niska. W dodatku tylko około 5g spośród wszystkich zawartych w niej włókien to skrobia oporna. Jeśli chcesz zwiększyć spożycie skrobi opornej, radzimy jeść zielone banany, rośliny strączkowe, kapustę kiszoną oraz od czasu do czasu dodać do swojego smoothie surowego ziemniaka (obiecujemy, że nie jest tak źle).

Oto artykuł o skrobi opornej, opublikowany w Nutrition Bulletin.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Food Pharmacy

3 sztuczki poprawiające przyswajanie kurkumy i zwiększające jej zalety.

Tak, kochamy kurkumę. Ale jak już wiesz, składnik aktywny kurkumy sam sobie nie poradzi. Aby mógł zostać wchłonięty przez organizm, będzie potrzebował trochę pomocy.

Jakiś czas temu przeczytałyśmy artykuł o kurkuminie, jasnożółtym pigmencie i aktywnym składniku kurkumy, który ma silne właściwości przeciwutleniające i przeciwzapalne. W artykule wymieniono trzy wskazówki, jak optymalizować wchłanianie kurkumy i jak najlepiej wykorzystać jej zalety.

1 Czarny pieprz
Świeżo zmielony czarny pieprz zwiększy biodostępność kurkuminy, co zasadniczo oznacza, że ​​umożliwi ciału jej wchłonięcie. Piperyna jest kluczowym składnikiem aktywnym w czarnym pieprzu, a według różnych badań mówi się, że pomaga zwiększyć dostępność biologiczną kurkuminy. Badania takie jak to, przeprowadzono zarówno na ludziach, jak i szczurach.

2 Tłuszcz
Teoria ta nie ma tak silnych podstaw, jak w przypadku pieprzu czarnego, ale niektóre badania sugerują, że kurkumina w kurkumie jest łatwiej wchłaniana po spożyciu tłuszczu. Kurkuma jest rozpuszczalna w tłuszczach, co oznacza, że ​​aby organizm mógł ją wchłonąć, musisz dodać do niej trochę tłuszczu.

3 Ciepło
Według badań amerykańskich naukowców, gotowanie kurkumy przez 10 minut zwiększy jej rozpuszczalność, a może nawet zwiększy jej wchłanianie. Dodaj kurkumę do filiżanki herbaty lub ciepłej wody. Kolejnym bardzo łatwym i genialnym pomysłem jest dodawanie kurkumy do wszystkich rodzajów gorących potraw. Zwykle dodajemy kilka łyżeczek tej przyprawy do wody, kiedy przygotowujemy quinoa lub durrę (sorgo dwubarwne).

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj