Food Pharmacy

Zdrowa flora jelitowa = ochrona przed chorobą Alzheimera?

Czy naprawdę potrzebujesz kolejnego powodu, aby zadbać o florę jelit? Skoro tak mówisz… Ok, do dzieła: choroba Alzheimera.

W zeszłym tygodniu przeczytałyśmy artykuł z szwedzkiej gazety o nowym badaniu sugerującym, że bakterie jelit mogą odgrywać istotną rolę w rozwoju choroby Alzheimera. Jeśli nie wiesz, czym jest Alzheimer: jest to najczęściej występujący typ demencji – w Szwecji ponad 100 000 osób cierpi na tę chorobę. Alzheimer jest dziedziczny, nawet wiek i styl życia mają znaczenie, ale poza tym nie wiadomo, co tak naprawdę jest przyczyną choroby Alzheimera. Zgodnie z artykułem w Sydsvenskan naukowcy twierdzą, że problemy pojawiają się, gdy zaburzona równowaga flory jelitowej, w wyniku niezdrowych nawyków żywieniowych, prowadzi do powstania zapalenia w ciele. Pierwszym krokiem w rozwoju choroby Alzheimera jest gromadzenie się blaszek starczych między komórkami nerwowymi w regionie hipokampa (hipokamp jest częścią mózgu związaną głównie z pamięcią), a następnie rozprzestrzenianie się ich na inne części mózgu. Teraz, gdy odkryto  że niezdrowa bakteria jelitowa może przyspieszyć rozwój choroby Alzheimera, naukowcy próbują określić rodzaj bakterii zaangażowanych w rozwój płytek.

– Wcześniej nie byliśmy w stanie wpłynąć na rozwój choroby Alzheimera inaczej niż przez podawanie leków zmniejszających objawy. Ale teraz jesteśmy w stanie działać i zapobiegać wystąpieniu choroby. Jeśli będziemy w stanie opóźnić jej rozwój, możemy być w stanie uchronić ludzi przed chorobą Alzheimera. Można to zrobić, zmieniając swoje nawyki żywieniowe i dbając o silną i ochronną florę jelitową, mówi Frida Håk Hållenius, adiunkt w Food for Health Science Center w Lund University w Szwecji.

Wow. Co za przełom w badaniach nad chorobą Alzheimera.

Jeśli znasz szwedzki, możesz przeczytać cały artykuł tutaj: https://www.sydsvenskan.se/2017-02-10/vissa-tarmbakterier-kan-ge-alzheimer

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Przepisy

Jabłkowe kulki mocy.

W poniedziałek będziemy pracować nad pierwszym zestawem zdjęć do naszej książki kucharskiej, co oznacza, że jesteśmy zajęte wypróbowywaniem nowych receptur. Przykładowo, polujemy na naprawdę dobry przepis na szybkie ciasteczka, no wiesz, zdrowsze alternatywy dla ciastek ryżu do zabierania na wycieczki i wyprawy.

Wrzucamy do naczynia 1 jabłko, 1 łyżkę cynamonu cejlońskiego, garść migdałów (najlepiej namoczonych), szczyptę czystego proszku waniliowego i 5 daktyli. Składniki mieszamy aż do uzyskania konsystencji gęstego ciasta. Dodajemy szklankę płatków owsianych. Łyżką wybieramy z mikstury kolejne porcje ciasta, z każdej porcji formując okrągłe kulki. Każdą kulkę obtaczamy w wiórkach kokosowych.

Pychota! Minęła chwila, a kulek mocy już nie ma. Jakim cudem mają przetrwać, aż nadejdzie dzień planowanej wycieczki? Cóż, przynajmniej udało nam się zrobić zdjęcia, zanim pożarliśmy je wszystkie.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Food Pharmacy

Nie zniosłyśmy kolejnej historii o efektach spożywania przez dzieci dużej ilości cukru. A ty, wytrzymasz?

Mia spogląda znad komputera i odwraca się do Liny.

– Nie rozumiem.

– Czego?

– Według badania przeprowadzonego przez firmę Novus, która zbadała wagę i nawyki żywieniowe wśród dzieci i młodzieży w latach 2003-2016, 1/3 rodziców w Szwecji (31%) obawia się skali spożycia cukru przez ​​ich dzieci.

– Tak…?

– Tak, a jednocześnie pozwalamy im na jedzenie słodyczy, w rzeczywistości bardziej niż kiedykolwiek. Szwedzka Krajowa Administracja ds. Żywności zaleca, aby dodany (biały, przetworzony) cukier nie stanowił więcej niż 10 procent całkowitego spożycia kalorii w ciągu dnia, co odpowiada 18 kilogramom cukru na osobę na rok. Prawda jest taka, że ​​jemy dużo więcej niż dwukrotnie – 48 kilogramów cukru na osobę rocznie.

– Tak, to dziwne.

Mia znów patrzy na komputer.

– Może ludzie są zmęczeni wszystkimi ostrzeżeniami i negatywnymi raportami.

Lina bierze łyk herbaty Matcha.

– To powinni zobaczyć ” Mitt sockersöta barn” (“Moje słodkie dziecko”). Szwedzki dokument, który różnie odnosi się do tej kwestii i nie pozostawia nikogo niewzruszonego.

– Och, czytałam o nim. Jest dobry?

– Niesamowity! Dorosły człowiek, Thomasa Skoglunda, je i żyje jak pięciolatek przez tydzień, a porcje dopasowywane są proporcjonalnie do rozmiaru dorosłego. W sytuacji, w której pięciolatek dostałby loda, dorosły dostaje 2,5 loda, i tak dalej.

-Och, to faktycznie mądre.

– Tak, a kiedy zobaczysz ogromną ilość lodów i cukierków, które są potrzebne, aby człowiek mógł sprostać takiemu samemu proporcjonalnemu spożyciu, widać wyraźnie, jak abstrakcyjną ilość cukru serwujemy naszym dzieciom.

– Uwielbiam to.

– W filmie dokumentalnym Thomas Skoglund opowiada nam o szybkim zastrzyku energii z cukru oraz o równie szybkich spadkach, jakich doświadczasz później. Opowiada nam o rollercoasterze cukru we krwi i o ciężkich huśtawkach nastroju oraz o tym, jak stracił całą swoją energię i radość z życia dzięki tej słodkiej diecie.

Lina bierze kolejny łyk.

– Rano zjadł zbyt słodkie śniadanie, sok i płatki zbożowe, a potem dostał trochę zupy i jogurtu w przedszkolu. W sklepie spożywczym kupił banana i słodki koktajl, który znacznie podniósł poziom energii. Ale gdy nadszedł czas na obiad, ledwie zdołał jeść.

– Cóż, ma to sens … Mamy wysokie oczekiwania wobec naszych dzieci, ale nie dajemy im odpowiednich warunków, by im sprostały. Ciekawe, że w ogóle sobie radzą. Czy możemy podlinkować ten dokument tutaj, na naszym blogu?

– Jasne! Proszę bardzo: http://mittsockersotabarn.story.aftonbladet.se. Niestety, jest po szwedzku.

– Ojej.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Food Pharmacy

Czy można przedawkować witaminę D?

Najpierw panikujesz, myśląć że masz niedobór witaminy D. Dlatego przyjmujesz suplementy witaminy D. Ale znowu panikujesz i martwisz się, że bierzesz ich za dużo. To zbyt skomplikowane! Poważnie, o co tu chodzi?

Nasz drogi profesor Stig Bengmark nauczył nas, że niedobór witaminy D związany jest z wieloma chorobami takimi jak rak, cukrzyca, MS, depresja i niepłodność. Badania wykazują, że witamina D jest niezbędna do aktywacji układu odpornościowego i stanowi także broń w walce z nadaktywnym układem odpornościowym, który jest źródłem chorób autoimmunologicznych. W Szwecji większość ludności cierpi na niski poziom witaminy D, przynajmniej w okresie zimy, i wydaje się, że to samo dzieje się w innych krajach: ponad połowa populacji brytyjskiej i amerykańskiej cierpi na niski poziom witaminy D, a ponad 10% cierpi na poważniejsze niedobory witaminy D.

Zgodnie z artykułem szwedzkiego magazynu Science Illustrated, w ciągu tygodnia wystarczająca do osiągnięcia idealnego poziomu witaminy D w organizmie jest dawka 20 minut słonecznych. Te 20 minut na słońcu dostarcza około 250 mikrogramów witaminy D – 50 razy więcej niż codzienna dawka pięciu mikrogramów, zalecana przez wiele instytucji. Analogicznie, abyś mógł osiągnąć tę samą ilość witaminy D ze źródeł innych niż słońce, potrzebujesz dziennej dawki a) jednego kilograma łososia, b) 50 szklanek mleka , Lub c) 50 suplementów multiwitaminowych. Artykuł ten odnosi się do badań wykazujących, że zdrowa osoba musiałaby spożyć 1000 mikrogramów witaminy D, aby spowodować wymioty, bóle głowy lub choroby serca.

Wierzymy, że wszystko należy stosować w umiarze niczego, ale jest całkiem jasne, że w wypadku witaminy D problem nie tkwi w jej przedawkowaniu – wręcz przeciwnie. Profesor Stig spożywa większą dawkę witaminy D niż zalecana przez Szwedzką Krajową Administrację Żywności – 5000 j.m. dziennie, przez cały rok – co odpowiada 125 mikrogramom.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Przepisy

Przeciwzapalny shot z kurkumy profesora Stiga Bengmarka.

A więc będziemy dziś w polskiej telewizji. Jako że takie wydarzenie może przyciągnąć do naszego bloga nowych odwiedzających, chcemy a) ciepło cię przywitać, b) uścisnąć ci rękę, c) zaznaczyć, że wczorajszy post da ci ogólne wyobrażenie o tym, jaki jest cel bloga. Dodatkowo, d) możesz polubić nas na Facebooku (który od teraz będzie prowadzony po angielsku), e) oraz na Instagramie. Na sam koniec najważniejsze, g) chcemy zachęcić cię do wypróbowania świetnego przepisu na przeciwzapalny shot powitalny z kurkumy profesora Stiga:

Przeciwzapalny shot z kurkumy profesora Stiga
1/2 szklanki wody (lub dowolnego soku)
1 kopiata łyżka kurkumy
1 łyżka octu jabłkowego
szczypta cayenne lub czarnego pieprzu
szczypta goździku
1 łyżka cynamonu
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka soku z cytryny

Wymieszaj-  i do dna! Na zdrowie!

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Food Pharmacy

Hm, chyba powinnyśmy się przedstawić.

Oto my, Mia i Lina. Mia to ta po lewej w niebieskiej koszuli, Lina – po prawej, niosąca bardzo małego pieska. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami i tak zaczęłyśmy ten blog. Kilka lat temu zainteresowałyśmy się tym, jak jedzenie wpływa na to, jak się czujemy. Myślę, że można powiedzieć, że czułyśmy się trochę zdezorientowane – poruszanie się wśród wszystkich tych poradach i spostrzeżeń było praktycznie niemożliwe. Pewnego dnia zmęczyłyśmy się tym wszystkim i postanowiłyśmy założyć blog oraz uporządkować wiedzę i dostępne informacje na własną rękę.

Kilka miesięcy wcześniej jadłyśmy lunch w Helsingborgu z profesorem imieniem Stig Bengmark. Po zaledwie jednej lub dwóch minutach Stig otworzył przed nami drzwi do nowego świata. Kiedy wiele lat temu zdał sobie sprawę z tego, że około 80 procent układu odpornościowego organizmu człowieka znajduje się w okrężnicy, postanowił poświęcić swoje życie naukowym badaniom na temat optymalizacji flory jelitowej. Dziś jest Honorowym Profesorem w UCL, London University College, gdzie zajmuje się badaniem i nauczaniem, jak utrzymać zdrowie i dobre samopoczucie.

Blog ten ma na celu dostarczać podstawową wiedzę na temat związku między flotą jelitową a zdrowiem, a co najważniejsze, nauczyć cię, jak dzięki właściwemu odżywianiu możesz wpłynąć na swoje samopoczucie. To historia o tym, jak zaczęła się nasza przygoda, w jaki sposób zaczęłyśmy interesować się związkiem między zdrowiem a żywnością i, o dziwo, jak wylądowałyśmy wśród bakterii jelita grubego.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Food Pharmacy

To nie jest zwykły blog o żywności. Jest wynikiem dziesiątek tysięcy badań klinicznych.

Do tej pory ludzie zaczęli już zdawać sobie sprawę, że to co jemy wpływa na to, jak się czujemy. Niektórzy z nas zauważyli, że spożywanie niektórych produktów spożywczych pobudza i dodaje wigoru, a u innych prowadzi do bólu żołądka. Zastanówmy się – czy jedzenie brokułów może zapobiec rakowi? Czy duże dzienne spożycie kurkumy naprawdę pomaga zachować zdrowie? Czy to nie są zbyt daleko idące teorie?

Nie według nauki. Żyjemy w interesujących czasach – co dwa dni pojawiają się nowe badania nad naszą florą jelit / bakteriami jelitowymi / florą jelit i pokazują, że zmiana stylu życia i nawyków żywieniowych może zapobiegać wielu chorobom, takim jak infekcje, choroby serca, wysokie ciśnienie krwi, ból stawów, MS, cukrzyca, bóle głowy, ADHD, stany zapalne skóry, trudności ze snem i rak. Faktem jest, że jedzenie, które wkładasz do ust daje różnię, także na poziomie komórkowym. Analogicznie,  zbyt dużo cukru i przetworzonej żywności może powodować chorobę, natomiast właściwe odżywianie pomaga zachować zdrowie i czujność.

Tak więc nie chodzi o zwykły blog o żywności. Prezentujemy wam mieszanka badań naukowych z całego świata i receptur z chaotycznej kuchni w Sztokholmie. Oto co się dzieje, gdy emerytowany profesor Stig Bengmark (który poświęcił swoje życie na badania naukowe i wpływ żywności na nasz układ odpornościowy) zderzy się z dwoma optymistycznymi hipochondriami.

Serdecznie cię witamy. Cieszymy się, że nas znalazłeś. Do dzieła!

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj