Przepisy

Sałatka z masowanego jarmużu i awokado.

Przepis na dziś to masowany jarmuż. Oliwa z oliwek i sól to już chleb powszedni, ale kto by pomyślał, że można masować jarmuż z awokado? Niesamowite.

Ciocia Eva jest już z nami! Cóż, ciotka Emila. No wiesz, Emila, który jest mężem ciotki Mii. Czaisz? Ciocia Eva mieszka w Stanach, ale spędzi z nami całe lato. Błogosławiona Szwecja i wszyscy, którzy znają ciocię!

Wczoraj, kiedy stojąc w kuchni starałyśmy się wymyślić, co zrobić na obiad, zaproponowała, że zrobi sałatkę z masowanego jarmużu. Chciała do tego użyć oliwy z oliwek, soli i co najlepsze – awokado. Tego nie mogłyśmy przegapić – masowanie jarmużu z awokado? Nie mogłyśmy wyjść z podziwu, podczas gdy Eva zakasała rękawy i wzięła się do pracy.

Sałatka jest bardzo prosta. Możesz ją równie dobrze robić z zasłoniętymi oczami. A ponieważ ciotka Eva rzadko kiedy trzyma się przepisów, my też nie będziemy. Zaufaj swojej intuicji.

Sałatka z masowanego jarmużu i awokado

jarmuż
oliwa z oliwek
sól
awokado
drożdże odżywcze
cytrynowy
świeżo zmielony czarny pieprz
nasiona dyni

Opłucz jarmuż i użyj ręcznika, aby dokładnie osuszyć liście. Podziel je na kawałki. Włóż jarmuż do miski, spryskaj oliwą z oliwek (odrobiną) i dodaj kilka szczypt soli. Masuj przez dwie minuty, aż zaprzyjaźnisz się z jarmużem. Dodaj 1/2 lub 1 awokado i masuj dalej. Dodaj drożdże odżywcze, kilka kropli świeżego soku z cytryny i świeżo zmielony czarny pieprz. Wymieszaj i posyp nasionami z dyni na koniec. Gotowe!

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj

Chrupiące czipsy z jarmużu – zbawienie dla twojego jelita grubego.



Food Pharmacy

5 przepisów pełnych składników odżywczych na dni, kiedy po prostu nie masz czasu.

Często budzimy się z zapałem i ambicją. Ale kiedy kurz opada z naszych powiek, odkrywamy że mamy mnóstwo dzieci, pracy, zajęć, prac domowych, prania i rachunków, które trzeba zapłacić. W środku tej dżungli zdajemy sobie sprawę, że dziś nie robimy lasagne na obiad. Będzie musiała poczekać kilka dni. Lub dziesięć lat. Lub całe życie.

Ale to nie znaczy, że automatycznie zaczynamy serwować tosty z serem na kolację. Nie, chodzi o świetny plan B.

Plan B: 1 – Owsianka
Większość ludzi ma w domu płatki owsiane. I wodę. Umieść trochę wody i filiżankę płatków owsianych w garnku na kuchence i podgrzej do niskiej temperatury. Podawaj z tym, co masz pod ręką: bananowym puree (najlepiej zrobić je z zielonego banana), 1 łyżką cynamonu, 1 łyżką lnu, 1 łyżką oleju kokosowego, tartym jabłkiem lub mrożonymi jagodami. Bum! w mgnieniu oka masz zdrową owsiankę dla całej rodziny.

Plan B: 2 – Smoothie
Idąc za ciosem, prezentujemy plan B numer dwa: smoothie. Tak zielone, jak tylko się da (choć dzieci wolą chyba różowe). 1 banan + 0,5 szklanki jagód + 0,5 szklanki mleka wystarczą (potajemnie dodaj połowę awokado i trochę liści szpinaku baby do blendera przed wciśnięciem „start”). Nie ma dzieci w domu? Zacznij od zielonych liści, a następnie dorzuć 1 jabłko + 1 awokado + 1/2 cytryny + 2,5-centymetrowy kawałek imbiru + 2 szklanki wody do blendera. Ostatnim razem dodałyśmy też surowego karczocha jerozolimskiego. Żyjemy!

Plan B: 3 – naleśniki bananowe
Stare, dobre stare naleśniki bananowe. Wiemy, że masz już dość słuchania o nich, ale świetnie radzą sobie z wyzwaniami. Do dwóch porcji potrzebujesz puree z 2 zielonych bananów + 4 jajka. Smaż je na patelni w niskiej temperaturze na oleju kokosowym. Do „ciasta” dodaj, dajmy na to, płatki owsiane, cynamon, nasiona Chia lub jagody.

Plan B: 4 – lody
Tak, dobrze słyszałeś. To właściwie jeden z najlepszych planów B. Bazę zawsze robimy z czegoś mrożonego (1 mrożony banan lub 0,5 szklanki mrożonych jagód), czegoś płynnego (np. mleko kokosowe, jogurt lub sok) i czegoś smacznego (1 łyżka kakap, 1 łyżka kardamonu lub 1 łyżka masła orzechowego). Baw się dobrze i zobacz, co z tego wyjdzie! Zmiksuj w blenderze i od razu zjedz!

Plan B: 5 – Omlet
Masz jajka w lodówce? Jeśli tak, jesteśmy już prawie w domu. Ubij jajka z wodą (1 łyżka wody na 1 jajko) i smaż na patelni w niskiej temperaturze na oleju kokosowym. Przypraw solą ziołową, świeżo zmielonym czarnym pieprzem i świeżymi ziołami. Podawaj z surowymi warzywami, takimi jak pomidory, awokado, fasola lub marchew. I bądź dumny z tego, że dzisiaj nie jesz zapiekanych tostów z serem.

Zapasowy plan B (plan B: 6) – resztki
Zawsze trzeba mieć dodatkowy plan zapasowy… Zakładamy, że w lodówce masz jakieś resztki. Właśnie dlatego warto podwoić składniki z przepisu podczas gotowania i odłożyć je na później. Kiedy dzieci jeżdżą na deskorolce w salonie i zdzierają tapetę, ty rozpaczliwie będziesz potrzebować tych resztek z zeszłego obiadu.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Przepisy

Zapiekane brzoskwienie z miodem i orzechami.

Brzoskwinie zapiekane z miodem, rozgniecionymi orzechami i cynamonem. Czy kiedykolwiek słyszałeś o prostszej i smaczniejszej rzeczy?

Weź cztery brzoskwinie. Ekologiczne, ale to chyba już wiesz.

Użyj ostrego noża, aby je przeciąć je na pół. Usuń pestki.

To nie powinno być zbyt trudne. Przyłóż się.

Poważnie, czemu jest tak CIĘŻKO?

Właśnie tak. Idealnie.

Zrób zdjęcia wszystkiemu, co nada się na Instagrama.

(Resztę ukryj pod dużą ilością orzechów włoskich, nikt nie zauważy)

Wierzch brzoskwiń polej miodem, dodaj zmiażdżone orzechy włoskie i cynamon. Zagrzej piekarnik do 100 ° Celsjusza (lub bardziej). Piecz brzoskwinie przez około 30 minut.

Wyjmij z kuchenki. Spróbuj. O Boże.

Inspiracja pochodzi tej pięknej książki (a dokładnie ze strony 109).

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Przepisy

Czerwona cebula marynowana na szybko (bez dodatku cukru).

Czerwone cebule marynowane na szybko. Już wkrótce usłyszysz o nich jeszcze więcej. Najpierw musimy opowiedzieć o czasie spędzonym przez nas w Norwegii, kilka tygodni temu, kiedy po raz pierwszy przeglądałyśmy norweskie tłumaczenie naszej książki.

W szwedzkiej wersji rozpoczynamy rozdział dotyczący warzyw, opowiadając wszystkim o naszej pasji do, no wiesz, warzyw. Kochamy je bardziej niż samo życie. Bardziej niż Benicio del Toro. Okazuje się, że według norweskiego tłumaczenia wcale nie kochamy ich bardziej niż Benicio del Toro. Nie, w Norwegii kochamy je bardziej niż Leonarda diCaprio.

Haha, w gruncie rzeczy to bardzo zabawne… Ale i prawdziwe.. Warzywa wygrywają z większością rzeczy. W tym z Gilbertem Grapem. W tej chwili mamy bzika na punkcie Rolls Royce’a wśród warzyw: marynowanej czerwonej cebuli (hej, udało nam się wrócić do początkowego wątku!).

Właśnie zdałyśmy sobie sprawę, że prawdopodobnie nie powinnyśmy podawać ci tej receptury, ponieważ znajdziesz ją w naszej nowej książce kucharskiej. To nie ma znaczenia! A może ma (tak)? Jeśli na fermentację brakuje czasu, ten przepis zrobi robotę.

Doskonale pasuje do naszych marynowanych szaszłyków tofu, a nawet lepiej, naszych smacznych hamburgerów buraczanych. Nie, nie podamy Ci przepisu na buraczane hamburgery, musisz poczekać na książkę kucharską!

Czerwona cebula marynowana na szybko
(jeden mały słoik)

1 czerwona cebula
0,5 szklanki wody (lub trochę mniej)
2 łyżki białego lub czerwonego octu winnego
Szczypta soli morskiej

Obierz i cienko pokrój cebulę, po czym umieść ją w misce termoodpornej. Doprowadź wodę, ocet i sól do wrzenia i zalej nią plastry cebuli. Odstaw na 30 minut (lub 15, jeśli masz miskę z pokrywką). Wyciśnij cebulę i wylej resztę wody. Gotowe!

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Przepisy

Arbuzowe smoothie z malinami i miętą.

Arbuzowe smoothie. Czy słyszałeś o czymś pyszniejszym? Nie? Postępuj zgodnie z naszymi wskazówkami:

Weź 1/2 arbuza, 1 szklankę malin i 5 liści mięty. Zmiksuj wszystko razem (w tym nasiona z arbuza).

Wybierz słoneczne miejsce (lub zacienione, jeśli to jeden z tych dni), usiądź i wypij. Nie ma znaczenia, czy to fotel, łóżko czy podłoga, zasada jest jedna – musisz tam zostać na kilka minut i cieszyć się tym koktajlem.

Zrobione? Ok, możesz wstać.

Pytanie: Zawsze zachowujecie nasiona w swoich przepisach, dlaczego?
Odpowiedź: Ponieważ większość składników odżywczych znajduje się w gniazdach nasiennych i nasionach. Właściwie to pisałyśmy o tym niedawno. Przewiń w dół lub przejdź do tego linku

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Food Pharmacy

Trzy sposoby na dostarczanie swojemu organizmowi jeszcze większej dawki składników odżywczych.

Składniki odżywcze w owocach i warzywach nie są tak dobrze dystrybuowane przez twój organizm jak myślisz. Czy wiesz, że istnieje wiele sposobów zmaksymalizowania absorbowanych składników odżywczych? Pamiętaj o nich, nim następnym razem zaczniesz jeść owoce lub warzywa. To takie proste.

1 Nie wyrzucaj trzonków i liści.

Przyzwyczaiłyśmy się do jedzenia tej części warzyw, która zawiera najmniejszą ilość składników odżywczych. Jeśli do obiadu przygotowujesz pora lub marchewkę, szkoda wyrzucać ich trzony. Pomyśl dwa razy – i posiekaj ich więcej!

2 Nie wyrzucaj nasion.

To samo tyczy się części wewnętrznych warzyw – najzdrowsze to te, o których zapominamy: pestki, nasiona i gniazdo nasienne. Dlatego prosimy, nie bój się zjeść całego ogryzka, kiedy następnym razem będziesz jeść jabłko. Spróbuj też dodać 1/4 nasiona awokado do następnego smoothie (ale tylko 1/4, inaczej koktajl będzie gorzki).

3 Nie obieraj.

Większość składników odżywczych znajduje się w skórce! Upewnij się, że zawsze kupujesz ekologicznie i nie zapominaj o myciu owoców i warzyw. Kup tarkę do cytrusów i dokładnie zetrzyj skórę cytryny, limonki lub pomarańczy. Dodaj ją do dressingu lub sałatki. Pamiętaj, że “biała część pod skórą” owoców cytrusowych (niezależnie od tego, jak się nazywa) także jest bardzo zdrowa. Staraj się jej nie usuwać nawet jeśli jest nieco gorzka, kiedy następnym razem będziesz jeść pomarańczę.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Przepisy

Szaszłyki z marynowanego tofu z sałatką ziemniaczano-arbuzową.

Dziś jest dzień marynowanych szaszłyków tofu z sałatką ziemniaczaną. Wiemy, że brzmi to skomplikowanie, ale naprawdę tak nie jest. Szaszłyki z tofu będą robić się w piekarniku, podczas gdy ty zajmiesz się przygotowywaniem ziemniaków i krojeniem warzyw na sałatkę ziemniaczaną (pomysły na warzywa poniżej).

Zamarynowałyśmy tofu w cudownej marynacie z imbiru, kurkumy i czosnku, ale jeśli wolisz wersję uproszczoną (lub jeśli twoje dzieci nie lubią imbiru) (lub kurkumy) (lub czosnku), po prostu połącz sos tamari + miód, lub coś w tym stylu. Połowę szaszłyków przygotowałyśmy w wersji przyjaznej dzieciom i rozsypałyśmy trochę sera feta na wierzchu sałatki arbuzowej = może nie jest to platońska teoria idei, ale dobry sposób na skłonienie dzieci do spróbowania czegoś nowego już tak.

Szaszłyki z marynowanego tofu z sałatką ziemniaczano-arbuzową
(4 porcje)

Marynata:
1-2 opakowania tofu
2 łyżki sosu tamari
1 ząbek czosnku
1 łyżka drobno startego imbiru
1/2 limonki
1/2 łyżki suszonej kurkumy
1 łyżka miodu płynnego

Sałatka ziemniaczana:
1/2 kg ziemniaków
1/2 arbuza
1/2 ogórka
1 awokado
1/2 czerwonej cebuli
1/2 sera feta
1 łyżka oliwy z oliwek
Sól i świeżo zmielony czarny pieprz

Zetrzyj lub drobno posiekaj czosnek i imbir. Włóż starte składniki do miski i dodaj sos tamari, limonkę, kurkumę i miód. Pokrój tofu w grube paski i obtocz je w marynacie, zostaw na około godzinę (jeśli masz czas). Nabij tofu na namoczone w wodzie patyczki do szaszłyków i umieść w patelni do piekarnika. Zapiekaj je w piekarniku nagrzanym do temperatury 100 ° Celsjusza. My czekałyśmy około 25 minut (ale całkowicie straciłyśmy rachubę czasu, przepraszamy!)

Czas na sałatkę!
Ugotuj ziemniaki i pozwól im przez chwilę ostygnąć. Pokrój arbuza, ogórka i awokado w kostkę. Pokrój czerwoną cebulę. Wymieszaj. Dodaj 1 łyżkę oliwy z oliwek, sól i świeżo zmielony pieprz. Serwuj z szaszłykami z tofu. Gotowe!

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Przepisy

Zupa z warzyw korzeniowych.

Nadszedł czas na przeciwzapalną zupę z warzyw korzeniowych. Wszystko dlatego, że czasem (dość często), chcemy zdrowego obiadu, ale nie chcemy wkładać zbyt wiele wysiłku w jego przygotowanie. Czasem chcemy po prostu pokroić warzywa i pozwolić im zmięknąć w garnku z bulionem. A potem dodajemy kremowy “oat fraîche”, wspaniale doprawiony czosnkiem (a także parmezanem, jeśli przeniosłeś się już do platońskiego świata zmysłów).

Czasami to takie proste. Bon appetit!

Szybka zupa z warzyw korzeniowych
(3-4 porcje)

3 marchewki
1/2 małego selera korzeniowego
3 pasternaki (lub pietruszki)
1 łodyga brokułów
1/2 pora
6 szklanek wody
1,5 łyżki bulionu warzywnego w proszku

Sos

1 szklanka kremowego oat fraîche
2 ząbki czosnku
3-4 łyżki parmezanu (opcjonalnie)

Umyć/obrać i pokroić marchew, seler, pasternak i brokuły w małą kostkę. Poszatkować pora. Doprowadź 6 szklanek bulionu do wrzenia i dodaj warzywa. Poczekaj, aż staną się miękkie. Wymieszać starte ząbki czosnku i parmezan z kremowym oat fraîche. Sos podawaj jako przystawkę albo dodaj łyżkę lub dwie, aby uzyskać bardziej kremową konsystencję zupy. Nie zapomnij pozwolić błonnikowi w warzywach odzyskać swoich właściwości. Jeśli zupa chwilę ostygnie, rozpocznie się proces zwany “rekrystalizacją” łańcuchów skrobiowych.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Przepisy

Fasolowy dip kontrolujący poziom cukru we krwi.

Dlaczego w szkole nie uczy się o wpływie poziomu cukru we krwi na nasze zdrowie?

Oto pytanie, które zadajemy sobie od momentu założenia tego bloga. Zanim zaczęłyśmy zwracać uwagę na to, co jemy i przejmować się tym, jak wpływa to na nasz organizm, unikałyśmy artykułów o „poziomie cukru we krwi”. Głównie dlatego, że za każdym razem gdy słyszałyśmy „poziom cukru we krwi” i „dieta” w jednym zdaniu, byłyśmy przekonane, że udziela się nam niemądrych rad, jak schudnąć. Lecz teraz, w nieustającej podróży w stronę zdrowszego życia, jesteśmy bardzo zakręcone na punkcie „cukru we krwi” (ku naszemu zdziwieniu) i tego, jaki wpływ ma on na nasze zdrowie. Mówiąc wprost, ilość cukru i cukropodobnych produktów (produktów, które działają na twój organizm jak cukier) konsumowanych na zachodzie jest przyczyną zapaleń, które prowadzą do wzmożonego ryzyka zachorowań na choroby przewlekłe. Nie zrozum nas źle, uwielbiamy robótki ręczne i technikę, ale czy to także nie powinno się znaleźć w szkolnym planie zajęć?

Nasza piękna przyjaciółka i mentorka ds. cukru – dziennikarka naukowa Ann Fernholm – nauczyła nas wszystkiego o zagrożeniach związanych z podwyższonym poziomem cukru we krwi. A teraz dostarczyła nam wiadomość, na którą czekałyśmy: fasola pomaga kontrolować cukier we krwi. Krótko mówiąc, po wielu eksperymentach, Patrik (który cierpi na cukrzycę typu 1) doszedł do wniosku, że fasola działa wspaniale jako naturalny ‘kontroler’ poziomu cukru we krwi. W niektórych przypadkach nie wystąpiły żadne skoki cukru we krwi.

Poczekaj, chyba mamy puszkę fasoli w kuchni. Może nadszedł czas, aby ją do czegoś wykorzystać?

Może nadszedł czas, aby wymieszać fasolę z ząbkiem czosnku, sokiem z 1/2 cytryny, 1/2 łyżeczki kminu, 1 łyżką oliwy z oliwek, suszonym chilli i szczyptą soli?

Może nadszedł czas, aby zanurzyć marchewkę w dipie tak głęboko, jak tylko możesz?

Może nadszedł czas, aby powoli skierować tę marchewkę pokrytą fasolowym dipem w kierunku ust?

Może nadszedł czas, aby spróbować dipu?

To niesamowite, jak coś tak smacznego może pomóc kontrolować twój poziom cukru we krwi. Prawie zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe! Spróbuj tego w domu, ładnie prosimy.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj



Przepisy

Kulki Matcha z kokosem i cytryną.

Dzisiaj robimy zielone kulki mocy dla ciebie i twoich bakterii jelitowych. Ale ponieważ mogą one nie wydawać się tak dobrą wieczorną przekąską jak nasze czekoladowe kulki mocy 2.0, spróbujemy cię najpierw do nich przekonać.

1 Przede wszystkim, wcale  nie są obrzydliwe
2 Ale twoje dzieci prawdopodobnie tak pomyślą, więc wszystkie zostaną dla ciebie i tylko ciebie
3 Są szybkie i łatwe w wykonaniu
4 W dodatku zawierają mnóstwo przeciwutleniaczy
5 No i praktycznie zero cukru

Koniec wymyślania haseł reklamowych. Do roboty.

Kulki Matcha
(Około 10 sztuk)

1 szklanka płatków owsianych
1 szklanka wiórek kokosowych
2 daktyle
1 łyżka oleju kokosowego
1 laska wanilii
Sok z 1/2 cytryny
1 łyżka zielonej herbaty w proszku Matcha

Mieszaj składniki aż do ich połączenia. Jeśli ciasto jest zbyt suche, dodaj trochę cytryny lub wody (co wolisz). Wyjmuj małe ilości ciasta i formuj z nich kulki. Obtocz je w wiórkach kokosowych.

Dostałyśmy ten przepis od naszej australijskiej przyjaciółki Kristiny. Nie po raz pierwszy dostarcza nam pysznych receptur. Jakiś czas temu dostałyśmy od niej kolejny przepis, tym razem na przeciwzapalny dip z kurkumy. To już klasyk. Może i nie będzie pasować do kulek Matcha, ale w dalszym ciągu musisz go zapisać. Prawdziwy must-have.

Przeciwzapalny dip z kurkumy
(Jedna miska)

2 łyżki kurkumy
4 łyżki oleju konopnego lub oleju lnianego
1/2 szklanki orzechów pistacjowych
2 duże ząbki czosnku
1 łyżeczka kminu
1-2 łyżeczki sosu tamari
4 pomidory czereśniowe
Świeżo zmielony czarny pieprz
Sok z 1 cytryny
Garść pietruszki
Trochę wody, aby uzyskać odpowiednią konsystencję
2-3 daktyle Medjool, jeśli chcesz uzyskać słodszy sos (my zwykle tego nie robimy)

Mieszaj, aż dip będzie kremowy i pyszny.

Będzie nam bardzo miło, jeśli polubisz nas na Facebooku lub Instagramie. Pierwszą książkę naszego autorstwa kupisz tutaj, a Synbiotic15 profesora Bengmarka – tutaj